Laryngolodzy biją na alarm

Rzadko chodzimy do laryngologa. Kiedy boli nas ucho, aplikujemy sobie do środka olejek kamforowy i wspomagamy się tabletką przeciwbólową. Jeśli jednak dolegliwości utrzymują się przez dłuższy czas, lub maja tendencję do nawracania, warto poszukać pomocy u specjalisty. Pozornie niegroźnie wyglądające objawy, mogą w konsekwencji skutkować utratą słuchu. Laryngolodzy twierdzą i bija na alarm, że pacjenci coraz częściej sami robią sobie krzywdę. Przychodzą do gabinetów z podrażnionym uchem wewnętrznym. To skutek czyszczenia ucha patyczkiem dostępnym w każdej aptece i drogerii. Jak to? Patyczki do uszu są szkodliwe? Otóż tak. Mogą podrażnić ucho i prowadzić do wielu infekcji. Najlepiej myć więc uszy tylko palcem, którego i tak nie uda nam się włożyć głęboko. W aptekach są już dostępne specjalne płyny do czyszczenia w aerozolu. Wystarczy rozpylić płyn do wnętrza ucha i po kilku minutach zalegająca woskowina sama wypłynie. W gabinecie laryngologa możemy natomiast skorzystać z usługi płukania. To zupełnie bezbolesny, aczkolwiek niezbyt komfortowy zabieg. W każdym razie patyczki do uszu odchodzą do lamusa. Po wielu latach okazało się że coś, co każdy człowiek robi codziennie jest jednak szkodliwe. Laryngolodzy śmieją się z reakcji pacjentów, ale potwierdzają, że patyczki do uszu, tak naprawdę do uszu nie są. I bądź tu mądry.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply